środa, 6 czerwca 2012

Walking in the rain, searching for some sunshine in my heart

  Does it often happen to you that one sad and scary event outshines all those happy and positive things that happened lately in your life? Illness of your loved ones can do it even too well, don't you think?

Czy często zdarza Ci się, że jedno smutne wydarzenie przyćmiewa wszystkie szczęśliwe i pozytywne chwile, które zdarzyły się ostatnio? Choroba bliskiej osoby potrafi tego doskonale dokonać... 



Walking two - three times a day with my doggy Dora gives me possibility to settle my thoughts, to meditate while watching ever changing nature. It reminds me to stick to good things, to remember every happy moment:

The beautiful bouquet of roses I got from my hubby and the most tasty dinner he prepared when I came back from Jewelry Market in Kraków.
Complements from repeated and new buyers of my jewelry.
Our country house that is very slowly starting reminding a HOME (yay for new doors!)
My happy and finally healthy dog.
 
 etc. etc.

Codzienne spacery z Dorą pozwalają mi uporządkować myśli, pomedytować chwilę patrząc na ciągle zmieniającą się przyrodę. Przypomina mi to, by trzymać się w myślach tych dobrych rzeczy i pamiętać każdy szczęśliwy moment:

Bukiet róż od męża i pyszna kolacja, którą przygotował na mój powrót z Krakowa.
Powracające klientki i komplementy, które usłyszałam na Giełdzie w Krakowie. 
Wylewki i nowe drzwi w remontowanym przez nas domu, który bardzo powoli zaczyna przypominać DOM.

 etc. etc.



I must admit such enumeration helps a lot. 

Do you do the same, when something bad happens?


Muszę przyznać, że taka wyliczanka mi pomaga.

Ciekawa jestem, czy robicie podobnie, kiedy zdarza się coś złego.


Promise - I will start showing new work from tomorrow!
Obiecuję - od jutra zacznę pokazywać nowości! 

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz