wtorek, 24 kwietnia 2012

A little secret

A month ago I took my first class in archery. The bow was waiting for me for almost a year to try it. I must confess I was a bit scared. But when I finally tried it, it occured that I'm not bad in it. :) I think I don't have the best posture at this photo, but it definitely was the sharpest one my husband took. What do I think about archery after just an hour or two of practising? It's a lot of fun! I really enjoyed it and would love to have time for more.

Miesiąc temu miałam pierwszą lekcję strzelania z łuku. Łuk czekała na mnie prawie rok, żebym go wypróbowała. Muszę przyznać, że trochę się bałam, ale kiedy w końcu się odważyłam, okazało się, że nie jestem w tym zła. :) Nie mam najlepszej postawy na tym zdjęciu, ale to zdecydowanie najostrzejsze ujęcie, które udało się zrobić mojemu mężowy tego po południa. Chciałabym mieć więcej czasu na ćwiczenia, bo bardzo mi się spodobało!

Please try to pretend that you don't see my outfit on this photo. It was cold and I needed something comfortable for practising.
Proszę, spróbujcie udać, że nie widzicie mojego "wspaniałego" stroju na tym zdjęciu. Było zimno, a ja potrzebowałam czegoś wygodnego i niekrępującego ruchów. 


Speaking about time.... I'm so behind with everything! My flickr and blog are both neglected... And I miss blogging a lot. There are so many things I would like to share with you, so many photos, projects and thoughts... I often write a blog posts in my mind while walking with Dora. Then I come home and there are so many things to do. Well... just life, you will say. And you will be totally right.

Skoro mowa o czasie... Jestem do tyłu chyba ze wszystkim! Moje konto na flickr i ten blog wiszą w sieci zaniedbane. Tęsknię za blogowaniem. Jest tyle rzeczy, którymi chciałabym się podzielić, tyle zdjęć, projektów i myśli.... Często podczas spacerów z Dorą układam w głowie wpis na bloga, a potem przychodzę do domu i.... jest tyle rzeczy do zrobienia. Cóż, takie jest życie, powiecie. I będziecie mieć całkowitą rację.

2 komentarze:

  1. Czasem tak bywa :) Strzelanie z łuku to fajny sport, trochę trenowałam w podstawówce. A na kolejne wpisy będę spokojnie i cierpliwie czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shinju, jak miło Cię tu widzieć! :) Dziękuję za komentarz i odwiedziny. Dobrze wiedzieć, że też miałaś styczność z łucznictwem. :)

      Usuń