piątek, 22 stycznia 2010

Wehikuł czasu - część 1. Na pocieszenie i na usprawiedliwienie.

Wyróżnienie motywuje do dalszej pracy. A ja ostatnio jakoś mało pokazuję nowych tworów. To nie brak weny, o nie! Wręcz przeciwnie - pomysłów mam aż za dużo i w tym tkwi chyba problem. Najpierw borykam się z podjęciem decyzji - który pomysł wybrać. ;-) A następny problem pojawia się, gdy pierwszy kolczyk jest skończony - praca przy drugim nie jest już tak samo pasjonująca i inne pomysły kuszą, by się za nie zabrać. Albo cierpię na brak sztyftów i drutu odpowiedniej grubości, by samej sobie je zrobić, co się właśnie teraz przydarzyło. I tak prawie gotowe wyroby czekają na dokończenie. Ale obiecuję, że wkrótce pojawią się nowości.

A dziś na pocieszenie i także jako usprawiedliwienie pokażę coś wyjątkowego. Prezent, jaki zrobił dla mnie mój przezdolny mąż. I teraz właśnie nastąpi wyjaśnienie - skąd ten "wehikuł czasu" w tytule.
A więc, drogie dzieci ;-) zabieram Was w podróż do dalekiej Szwecji, a konkretnie na wyspę Gotlandię. Ale nie jest to podróż tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Cofamy się do VII w. n.e. Są to czasy jeszcze przed "Wikingami", zwane okresem "przedwikińskim", albo Vendelskim. Vendel i Valsgarde to miejscowości niedaleko Uppsali, gdzie w ciągu kilku wieków chowano m.in. królów i królowe tamtych rejonów. Groby, które odkopali archeologowie, pełne są najwspanialszego wyposażenia : bogato zdobionych hełmów, tarcz, mieczy, naczyń, przedmiotów codziennego użytku oraz oczywiście biżuterii. Złoto, srebro, brąz, wspaniałe kamienie... 
Okres Vendelski to także charakterystyczny styl w sztuce, w zdobieniach. Styl ten przyjął się również na Gotlandii. Prezent, który otrzymałam od męża to właśnie bardzo wierna replika broszy znalezionej na Gotlandii, a wykonanej właśnie w tym stylu. 
Brosza jest piękna, wysadzana granatami i została wykonana przez Grześka od początku do końca - to jeden z pierwszych wykonanych przez niego samodzielnie odlewów srebrnych. Brosza jest wykonana ze srebra i ma średnicę ok. 48 mm. Nie mogę się na nią napatrzeć. Będzie wyglądać pięknie przy nowej sukni, którą mam zamiar sobie sprawić.
vendel_gotland_brooch2

Wyróżnienie. Candy.

Spotkała mnie bardzo przyjemna rzecz - dostałam wyróżnienie od Poppy! jest to dla mnie tym przyjemniejsze, bo biżuterię tworzoną przez Poppy podziwiam od początku mojego blogowania. Jest to ten rodzaj biżuterii, którą zdecydowanie chciałabym mieć i nosić. Dziękuję serdecznie!

Wyróżnienie przekazuję dalej do:


A teraz candy. Pierwszy raz się skusiłam. A skusiły mnie czasopisma na temat tworzenia biżuterii, które rozdaje właśnie Agnieszka na swoim Składzie Sznurowadeł. Agnieszka tworzy piękną i niesamowitą biżuterię, na jej bloga trafiłam niedawno, ale widzę, że jak jak, lubi granulki, perełki ze srebra i zawijasy, chociaż technika jest chyba inna. :) Link do candy Agnieszki jest tutaj.

wtorek, 12 stycznia 2010

Kolczyki do letniej sukienki. :-)

Dziś pokażę kolczyki, które zrobiłam na zamówienie dla pewnej przemiłej osoby, której blog kulinarny odwiedzam od dawna i bardzo często. :-) Praca przy nich i cała korespondencja to była sama przyjemność. 
Tak w jak temacie - kolczyki miały pasować do letniej sukienki. I mam nadzieję, że pasują. :-)
Tak, to lekko zmieniona wersja kolczyków "kontrastowych". Już kiedyś o tym pisałam - jestem zadowolona z tego projektu, bo łączy w sobie słodki róż kryształków Swarovski z dość masywnym i ścisłym splotem srebrnych ogniwek. Do tego to owinięcie kryształków srebrnym drucikiem. No to sobie posłodziłam, ale naprawdę mi się podobają. :-)
-----------------------------------------------------------------------
Kontrastowe 2.
Wykonana ręcznie plecionka ze srebrnych ogniwek + kryształki Swarovski w kolorze light amethyst, owinięte srebrnym drucikiem. Zapinane na srebrne sztyfty.
Contrasting earrings



Contrasting earrings

sobota, 9 stycznia 2010

Let's rock! ;-)

Rock i rockandroll to moja muzyka, która gra mi w duszy i która porusza mnie chyba najbardziej. To już się pewnie nie zmieni. ;-)
Bardzo cieszy mnie to, że moda w tym sezonie bardzo inspiruję się stylem rockowym. Ze stylizacji bije moc, siła kobiecości i przysłowiowy "pazur". ;-)
Kolczyki w tym stylu planowałam zrobić od dawna. Dokładnie wiedziałam, jak mają wyglądać. W końcu są gotowe. A poniżej zdjęć coś na deser w temacie tego wpisu. ;-)

-----------------------------------------------------------------------------
Let's rock (sprzedane)
Kolczyki wykonane ze srebrnych ogniwek, które zaplotłam w łańcuszki używając 3 różnych splotów. Centralnym elementem kolczyków jest onyks. Elementy srebrne zostały zaoksydowane i ręcznie wypolerowane.

let's rock earrings
let's rock earrings
let's rock earrings


piątek, 8 stycznia 2010

Wracam. Z nowościami. :-)

Tak, wiem. Długo mnie nie było. Ale potrzebowałam odpoczynku od biżuterii i czasu na przygotowania przed Świętami. A potem goście, świętowanie "świąteczne" i sylwestrowo-noworoczne. W tym roku Święta i Sylwester bardzo nam się udały. Odwiedziło nas wielu gości - rodzina i przyjaciele, także Ci z daleka, dawno nie widziani. Było wesoło, rodzinnie, ciepło, domowo. Żadnych szaleństw, hucznych zabaw. Ale te dni będę wspominać jako cudowne. A tak się ich obawiałam. Jednym zdaniem - mieliśmy przyjemny koniec kiepskiego roku i bardzo miły początek nowego. ;-)
Przy okazji, życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :-) Mam nadzieję, że Święta, Sylwester i Nowy Rok minęły Wam równie miło, jak mi. 
A teraz już wracam do biżuterii. Pomysł na te kolczyki miałam od dawna. Potrzebowałam tylko odpowiednich kryształków. Dziękuję bardzo Justynie z blogu Sweet Candy Dreams za rady odnośnie oksydowania! :*
EDIT: Dziś dodałam jeszcze jedno zdjęcie kolczyków.

----------------------------------------------------------------------
Barokowe. (dostępne)
Kolczyki wykonane ręcznie za pomocą techniki chainmaille. Srebro oksydowane i polerowane, kryształy Swarovski w kolorze ametyst i golden shadow, srebrne bigle "kajdanki". Trochę retro, raczej na bogato. ;-)
Będą dostępne niebawem w galerii Brocante.
baroques
baroques
Baroques.