środa, 5 maja 2010

Ach ta pogoda... Wspomnienia...

Aktualna szara, deszczowa aura pewnie nie tylko u mnie powoduje spadek nastroju, ból głowy i rozleniwienie. Głowę i notes mam pełen nowych, biżuteryjnych pomysłów. Tylko z realizacją jakoś gorzej idzie. Mam nadzieję, że dziś w nocy uda mi się coś dokończyć, bo pozaczynanych projektów jest sporo. Mam motywację - świeżą porcję cudeniek z Bukowca.
A teraz siedzę przy biurku, otulona w wełniany szal i ukochany zapach Alchimie, popijam gorącą kawę zbożową i przeglądam zdjęcia z wakacji sprzed dwóch lat. Zdjęcia są słoneczne, radosne, przywołują miłe wspomnienia o dawno niewidzianych miejscach i przyjaciołach. W tym roku pewnie znów nici z wakacji i spotkań z przyjaciółmi z "dalekich krajów". Ale aparat to cudowne urządzenie o terapeutycznej mocy. :-) 
Naszła mnie ochota, by podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami - to nic, że ważyłam wtedy parę kilo więcej i miałam fatalną fryzurę. ;-)
A może ktoś zgadnie, gdzie były robione zdjęcia?
------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz