poniedziałek, 7 grudnia 2009

Ice & Fire. Znów naszyjnik.

Chciałam zrobić coś w klimacie świąteczno-zimowym. Gwiazdka ze srebrnych ogniwek powstała już jakiś czas temu. Nieźle się nad nią napracowałam. Pamiętam, że dłonie bolały mnie od zaciskania szczypiec. Śpieszyłam się i nie wypuszczałam ich z rąk, bo było co raz później, a ja koniecznie chciałam skończyć gwiazdkę tej nocy.
Skończona gwiazdka czekała sobie, aż będę mieć na nią jakiś pomysł. Na początku miała być zwykłą zawieszką, ale skusił mnie pomysł zrobienia z niej naszyjnika. Kiedy przyszła paczuszka z kryształami górskimi zaczęłam układać różne kamienie, elementy do gwiazdki i tak zrodził się ten pomysł : piękna, duża cyrkonia, gwiazdka ze srebra, dwie łezki z kryształu górskiego, do tego małe kuleczki granatów i srebrny łańcuszek.

Jestem z tego naszyjnika bardzo zadowolona. Chętnie zostawiłabym go dla siebie. ;-) 
Niestety zdjęcia nie oddają w pełni jego urody.

------------------------------------------------------------------------------------
Ice & Fire (dostępny)
ice fire2
ice fire3

7 komentarzy:

  1. Wiesz, dobrze ze niemusze wybierac, bo trudno by mi bylo sie na cos zdecydowac... Chcialabym chyba wszystko :)
    Cudenka tworzysz moja droga!

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bea! Dziękuję! :* Bardzo, bardzo mi miło czytać takie słowa napisane przez Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna i to jak

    OdpowiedzUsuń
  4. Margot (czy może wolisz Alu?) - dziękuję. :)
    Dobrze, że się odezwałaś, bo przypomniałam sobie, żeby dać Twojego bloga na listę często u Ciebie bywam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam już różną biżuterię robiona tą techniką, ale Twój naszyjnik jest niesamowity!! Zauroczył mnie bez dwóch zdań!! Jest cudowny i niepowtarzalny. A jak ślicznie dobrane kryształki!! Ahh... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, niesamowity naszyjnik.
    Przy okazji zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia :-)
    http://artpoppy.blogspot.com/2010/01/wyroznienie_8605.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Rossali, Poppy - bardzo Wam dziękuję i już biegnę patrzeć na Wasze blogi. :*
    A naszyjnik możliwe, że zostanie ze mną, bo bardzo mi się podoba, jednak leży w pudełeczku, z nadzieją, że ktoś go przygarnie, niestety na razie chętnych brak. ;-)

    OdpowiedzUsuń