wtorek, 17 listopada 2009

Dać się ponieść, czy działać na przekór? ;-)

Lubię łączyć ze sobą kryształki Swarovskiego i sploty srebrnych ogniwek. Kryształki występują w wielu kolorach i kształtach, dając wielkie pole do popisu dla wyobraźni i zręcznych rąk. Czasem wystarczy jeden rzut oka na kryształek i od razu mam w głowie projekt, w którym go wykorzystam. I bywa różnie, styl biżuterii dopasowuję do kryształka/kamienia, lub wręcz odwrotnie - bawię się kontrastami.

Kontrastowe.
Koniecznie chciałam przełamać tą różową słodycz. Zrobiłam więc splot tzw. krzyżowy, dość trudny, bo musiał być ciasny. Kryształki oplotłam drucikiem. Kontrast między nimi a masywnym splotem sprawia, że nawet ja, która nie przepadam za różem, chciałabym nosić te kolczyki.



Subtelne.
Tym razem dałam się ponieść delikatności kryształka. Drobny, delikatny, a pięknym kolorze "peridot"... Do tego prosty, drobny splot łańcuszkowy i sztyfty Bali (zakupione). Proste, ale coś w sobie mają. ;-)

subtelne szmaragdowe

Księżyc w Bizancjum. :-)
Drobny splot bizantyjski, karbowane ogniwko i kryształki Swarovski, które mienią się na różne kolory, w zależności od światła, tła itp. Mogą mieć złoto-żółty odcień, lub całkiem chłodny, niebieski.

ksiezycowe

2 komentarze:

  1. Zabraklo mi slow!!! Jestes piekelnie utalentowana.

    A czy te kontrastowe sa na sprzedaz? Bo wlasnie stracilam dla nich serce :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Ela

    OdpowiedzUsuń