I'm feeling a bit torn between my impatiently
craving for Spring and the pleasure I feel watching these photos of
Winter's beauty. I come back to them almost everyday and I thought I just can't
keep them for myself. You will need to forgive me for showing the Winter
landscapes. ;-)
But I promise - it's
the last time. I wanted to officially say goodbye to Ms Winter - maybe
she would understand to this subtle suggestion? ;-)
Czuję
się trochę rozdarta pomiędzy silnym pragnieniem nadejścia wiosny, a
przyjemnością, jaką odczuwam oglądając zdjęcia zimowych krajobrazów.
Wracam do nich prawie codziennie i pomyślałam, że nie mogę tak po prostu zatrzymać ich
tylko dla siebie. Będziecie musieli mi wybaczyć to, że znów pokazuję
zimowe zdjęcia (w kwietniu!).
Ale obiecuję, to już ostatni raz. Chciałam w ten sposób oficjalnie pożegnać Panią Zimę - może zrozumie tę subtelną sugestię? ;-)
I remember this lazy weekend two weeks ago (it happen so rarely...) - it was Saturday and the day was perfect.
You
know these wonderful days, when everything goes with ease, you smile
from inside to outside and the day is just lovely, so that nothing can
destroyed it? Well, that was Saturday two weeks ago.
I
went for a walk with Dora, the sun shined so strong that I had to wear
sunglasses. Despite of all this snow and chill air, for the first time
this year I hoped that Spring was on the corner. It was so beautiful and
strange to hear birds twittering withing in this Winter scenery.
I wanted so much to keep this wonderful memory for future. There were too many of them I let to be forgotten.
Pamiętam ten leniwy weekend dwa tygodnie temu (to zdarza się tak rzadko...) - była sobota i dzień był po prostu idealny.
Znacie
te wspaniałe dni, kiedy wszystko z łatwością toczy się swoim torem, Wy
czujecie w sobie radość, która napełnia Was energią i emanuje na Wasze
twarze? Dni, które są tak cudowne, że nic nie jest w stanie tego popsuć?
Taka właśnie była tamta sobota dwa tygodnie temu.
Wybrałam się na spacer z Dorą, słońce świeciło tak mocno i odbijało się od śniegu, że musiałam założyć okulary przeciwsłoneczne.
Pomimo tych hałd śniegu i mroźnego powietrza, po raz pierwszy tego roku
poczułam nadzieję, że wiosna jest już za rogiem. A śpiew wiosennych
ptaków pośród tej zimowej scenerii był dziwny i zachwycający.
Cieszę się, że udało mi się zatrzymać to wspomnienie na dłużej. :)
P.S. Isn't this color combination simply amazing? - fuchsia pink and bright blue - I plan to use it in my new jewelry projects.
Czy to połączenie kolorów nie jest wspaniałe? - fuksjowy róż i niebieski - planuje użyć ich
w następnych projektach biżuteryjnych.
























